Facet na porodówce :)

Zapytam- czy mężczyzna na porodówce jest potrzebny?? Albo inaczej- do czego mężczyzna jest potrzebny na porodówce?? Są zwolenniczki i są przeciwniczki obecności mężczyzny w tym jakże ważnym miejscu i czasie. Argument główny „za” to fakt posiadania wsparcia, pomocy i towarzystwa w tym obcym otoczeniu. Przeciwniczki nie chcą by mężczyzna oglądał je w tak trudnej sytuacji lub sam mężczyzna deklaruję że być tam nie chce i nie musi.

Przeciwniczki mnie nie przekonują- w końcu przez X czasu związku nasz mężczyzna widział nasze różne oblicza- i te umalowane i wyszykowane i te rozczochrane i zaspane.  Kolejna obawa to taka że mężczyzna straci ochotę na amory i zrazi się do nas śmiertelnie. Serio drogie panie? To tak można?  Z kolei mężczyzna bojący lub czujący się „ nie na siłach” by być na porodówce to już obiekt wykraczający poza moje pojmowanie męskości, opiekuńczości i odpowiedzialności za swoją kobietę i rodzinę w ogóle.

Zatem powodów po co nam kobietą, mężczyzna na porodówce jest kilka:

  1. Żeby pilnować i targać wszystkie pięć walizek ( plus kosmetyczka) z oddziału przed porodowego na porodówkę a potem na oddział po porodowy.  
  2. Żeby mieć zarezerwowany i wolny kibelek (co po lewatywie ma kluczowe znaczenie).
  3. Żeby trzymać głowicę od ktg przytomnie informując nas że nadchodzi kolejny skurcz ( jak byśmy do cholery nie wiedziały i nie czuły).
  4. Żeby być jak francuski łącznik-  pomiędzy lewitującą z bólu ciężarną a personelem medycznym.
  5. Żeby głaskać, masować, zaprowadzić pod prysznic.
  6. Żeby opowiadać dowcipy i rozśmieszać nas w sytuacji kryzysowej ( i pani szyjącej krocze mówić że tam to powinien być ekspres do regulacji- w zależności od pogody i ochoty, a nie szwy).
  7. Żeby zobaczyć szczery wyraz zdumienia i podziwu w oczach swojego mężczyzny.
  8. Żeby za każdym razem gdy jesteście w sklepie przypominać ci że łożysko wygląda jak wątroba wieprzowa.
  9. Żeby wiedział po co są wszystkie rocznice, jubileusze, dni ukochanej kiedy powinien obdarować rodzicielkę swego potomstwa kwiatami i okazać jej dozgonną wdzięczność.
  10. Żeby miał co opowiadać kolegą.

Mój Mężul powiedział nie dawno- było strasznie, jak w horrorze.. będę tam drugi raz :))

Mówią na dobre i na złe….  I na porodówce…. 

 

4 comments on “Facet na porodówce :)
  1. Wiesz nie każdy facet czuje sie ma siłach i to dlatego ze zwyczajnie nie może patrzeć na to jak jego kobieta cierpi. U nas tak bylo i wolałam by mama przy mnie była niż mąż on czekał na korytarzu i wszystkich informowal co sie dzieje :) gratulacje!

  2. Ja tam wolałam bez męża. Z resztą i tak był w Szkocji :) Za to zabrałam mamę :) I to był strzał w 10! A łazienkę miałam prywatną w sali porodowej hehehe

  3. Zdecydowanie mężczyzna jest potrzebny na porodówce. Miłość nie ma granic i jeśli bardzo się kochamy to nie ma to znaczenia w jakiej sytuacji ogląda Cie Twój ukochany. Jego zadaniem jest dać kobiecie wsparcie w bólu czekając na wspólne szczęście jakim jest dziecko. Mimo ,że mężczyzn nic nie boli to przeżywają to tak samo jak my dlatego ważne jest by w takiej chwili być razem.

Odpowiedz na „agula1555aAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>